wnętrza kamieni

Kamienie. Strukturą i ciężarem stawiają granice. Chłodem i nieugiętością budzą respekt, onieśmielają, może nawet czasem odpychają. Jednocześnie intrygują swoim pięknem i różnorodnością. Swoją sprzecznością pociągają. Dają nam się poznać tylko powierzchownie, ale Ich trójwymiar szepcze, że tam pod tą szarą skalną skorupą kryje się przecież wnętrze. Wnętrze, które dawno temu było miękkie i ciepłem płynące. Może właśnie dlatego większość z nich pod wpływem ciepła prędzej czy później pęka.

Są wśród nich kamienie, które dały mi się oswoić, pozwalając zaglądnąć do wnętrza. Niektóre stoczyły mi się wraz z lawiną śnieżną i odkryłam je w ogrodowym basenie wiosną. Niektóre stanęły na drodze mojego życia i ciężko było przejść koło nich obojętnie. Niektóre wyłowiłam z morza, gdy byłam rybą. Z niektórymi wyrosłam, inne wyplułam. Wszystkim uważnie przyglądałam się z lotu motyla, co rusz na każdym przysiadając. Wiele z nich na pozór szarobure, nieatrakcyjne, takie polne, smutne, samotne. Ale to tylko ich powierzchowność. W środku każdy z nich kryje swoją wyjątkowość, wrażliwość i zaklęte ciepło. Są też takie, z którymi trzeba obchodzić się delikatnie, mimo, że te właśnie mają najtwardszą powłokę. Ale są też i takie, które nigdy nie pozwolą jej naruszyć.

listopad 2015, Ratusz Staromiejski w Starogardzie Gdańskim.

Weronika Wróbel: instalacja rzeźbiarska, rysunek, fotografia

gościnnie Aleksandra Cacha (zapach) i Rafał Grądzki ( foto)


Projekt wsparty środkami Stypendium Prezydenta miasta Starogard Gdański. Organizatorem wystawy jest Muzeum Ziemi Kociewskiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Show Buttons
Share On Facebook
Share On Twitter
Share On Google Plus
Share On Linkdin
Share On Pinterest
Hide Buttons